Wino z dzikiej róży – przepis na domowe wino z owoców róży
- Przepisy

Jabłka to chyba najłatwiej dostępny owoc na wino w Polsce. Jesienią jest ich pod dostatkiem, są tanie, a z jednego nastawu można zrobić naprawdę dużo wina. Co ważne, wino z jabłek nastawisz też zimą, kiedy sezon na inne owoce dawno minął.
Jabłka na wino biorę od znajomego rolnika i nie wybrzydzam przy odmianach – nastawiam te, które są dostępne w danym miesiącu. Zwykle robię wino z pokrojonych albo startych jabłek, ale zdarzało mi się też nastawiać je na soku tłoczonym.
Gotowe wino z jabłek smakuje trochę jak cydr – jest lekkie, świeże i owocowe. Robię wyłącznie wina słodkie, więc i to dosładzam, a przy winie z jabłek nie zdarzyła mi się jeszcze żadna wpadka. To dobry przepis na początek przygody z winem.
Poniżej znajdziesz składniki na około 40 litrów wina, cały nastaw krok po kroku, opis fermentacji i dojrzewania, a także owoce, z którymi jabłka świetnie się łączą. Od nastawu do butelkowania mija u mnie około pół roku.
Dobra wiadomość: na wino nadają się praktycznie wszystkie jabłka. Ja nie szukam konkretnej odmiany – biorę jabłka, które są dostępne w danym miesiącu u znajomego rolnika, i wino zawsze wychodzi dobre.
Jabłka mają też jedną wielką zaletę: są dostępne przez cały rok. Dlatego to dobry wybór na zimowe nastawy, kiedy nie ma sezonu na inne owoce, a ma się ochotę nastawić wino.
Odmiana wpływa na charakter wina. Jabłka kwaśne dają wino bardziej orzeźwiające, słodkie – łagodniejsze i pełniejsze w smaku. Mieszanka różnych odmian to prosty sposób, żeby wino było zrównoważone.
Najważniejsze jest to, żeby jabłka były zdrowe. Mogą to być nawet spady, ale odrzuć owoce nadgniłe, spleśniałe i mocno obite – nawet kilka zepsutych jabłek potrafi zepsuć smak całego nastawu.
Jabłka umyj i usuń z nich gniazda nasienne. Nie musisz ich obierać – skórka zostaje, a do nastawu trafia cały miąższ.
Następnie jabłka pokrój na mniejsze kawałki albo zetrzyj. Im drobniej je rozdrobnisz, tym łatwiej oddadzą sok podczas fermentacji. Przy 20 kg jabłek to najbardziej pracochłonna część całego przepisu, ale nie wymaga żadnego specjalnego sprzętu.
Możesz też iść na skróty i nastawić wino na soku tłoczonym z jabłek. Ja zwykle robię wino z pokrojonych albo startych owoców, ale wersja z soku też mi się zdarzała – wtedy odpada krojenie i późniejsze wyjmowanie owoców z balonu.
Pamiętaj o czystości: balon, rurka fermentacyjna i lejek muszą być dokładnie umyte, zanim trafią do nich owoce.

Wino z jabłek nie wymaga ciągłego pilnowania, ale dobrze wiedzieć, co dzieje się w balonie na kolejnych etapach. Tak wygląda droga mojego wina jabłkowego od nastawu do butelki.
Kilka godzin albo dni po dodaniu drożdży nastaw zaczyna pracować: kawałki jabłek wypływają na powierzchnię, pojawia się piana, a w rurce fermentacyjnej bąbelki. Drożdże przerabiają wtedy najwięcej cukru, a jabłka oddają sok i aromat. Jak długo to trwa, zależy od nastawu.
Gdy praca w balonie wyraźnie się uspokoi, wyjmuję jabłka i zostawiam sam płyn. Rozdrobnione owoce oddały już wszystko, co najlepsze. To także dobry moment, żeby spróbować wina i dosłodzić je porcją syropu, jeśli jest za wytrawne.
Na dnie balonu zbiera się osad z drożdży i drobinek jabłek. Ile razy zlewam wino znad osadu, zależy od tego, ile go jest – nie trzymam się jednej liczby. Obserwuj dno balonu i zlewaj wino wtedy, gdy warstwa osadu wyraźnie urośnie.
Wino z jabłek dojrzewa u mnie w balonie około pół roku. W tym czasie klaruje się i nabiera lekkiego, cydrowego charakteru. Do butelek przelewam je, gdy fermentacja jest zakończona, a wino przejrzyste – pośpiech to jeden z najczęstszych błędów początkujących winiarzy.
Wino z samych jabłek jest lekkie i świeże, ale jabłka świetnie sprawdzają się też jako baza do win mieszanych. Mają łagodny smak, więc nie zagłuszają innych owoców, a dodają nastawowi soku i objętości.
Bardzo dobrze łączą się zwłaszcza z owocami o mocniejszym kolorze i aromacie – na przykład z porzeczkami, których przygotowanie opisałem w przepisie na wino z porzeczek. Do 20 kg jabłek dodaję zwykle 3–5 kg drugiego owocu – tyle wystarczy, żeby wyraźnie zmienić kolor i smak wina, a jabłka wciąż były jego bazą. Oto połączenia, które polecam.
Moje wino z jabłek smakuje trochę jak cydr, dlatego często pojawia się pytanie, czy to nie to samo. Oba trunki powstają z jabłek, ale różnią się sposobem przygotowania i mocą.
Cydr robi się zwykle z samego soku jabłkowego, bez dodatku cukru albo z niewielką jego ilością. Jest słabszy, lekki i najczęściej musujący. Wino z jabłek powstaje z jabłek lub soku z dodatkiem wody i cukru, dzięki czemu jest mocniejsze i spokojne, bez bąbelków.
Jeśli lubisz cydr, wino z jabłek na pewno Ci posmakuje – ma podobną świeżość i owocowy smak, ale jest pełniejsze i dłużej dojrzewa.
Około 40 litrów – z 20 kg jabłek, 25 litrów wody i 7–12 kg cukru.
Ja używam drożdży winiarskich Tokay. Uwadniam je zgodnie z zaleceniami producenta i dodaję do nastawu razem z pożywką.
Nie. Wystarczy je umyć, usunąć gniazda nasienne i pokroić albo zetrzeć – skórka zostaje.
Tak. Zwykle robię wino z pokrojonych albo startych jabłek, ale zdarzało mi się też nastawiać je na soku tłoczonym z jabłek.
Na około 40 litrów wina od 7 do 12 kg, w zależności od tego, czy wino ma być wytrawne czy słodkie. Cukier możesz dodać od razu albo część później, porcjami w postaci syropu.
Tak, jeśli są zdrowe. Odrzuć jabłka nadgniłe, spleśniałe i mocno obite – do nastawu powinny trafić tylko dobre owoce.
Trochę jak cydr – jest lekkie, świeże i owocowe, ale mocniejsze i bez bąbelków.
U mnie po około pół roku dojrzewania w balonie – wtedy przelewam je do butelek.
