Wino z porzeczek – przepis na domowe wino porzeczkowe
- Przepisy

Jeśli miałbym wybrać jeden owoc, który najbardziej kojarzy mi się z latem – bez wahania powiedziałbym: truskawka. Słodka, soczysta, pachnąca słońcem. Wiesz, że dzięki niej możesz stworzyć produkt, dzięki któremu spędzisz wieczór przy kolacji, po którym ona zostanie na śniadanie? Wino truskawkowe było moim pierwszym podejściem do domowej produkcji win. Od niego wszystko się zaczęło. Jak się później okazało – stało się strzałem w dziesiątkę. Pomimo braku wiedzy i doświadczenia, lecz u boku dziadka – mojego mentora, udało się zrobić coś z niczego. Truskawkowy trunek ma piękny kolor, przyjemny owocowy aromat i zaskakuje swoją delikatnością. Wtedy już wiedziałem, że na tym nie poprzestanę i podejmę się kontynuacji rodzinnej tradycji. Jeśli lubisz truskawki, masz odrobinę cierpliwości oraz chęci eksperymentowania, to spróbuj nastawić domowe wino u siebie. To nie tylko świetny sposób na zatrzymanie smaku lata w butelce, ale też satysfakcja z czegoś, co stworzyłeś sam od podstaw.
Jeżeli tu jesteś, to znaczy że myślisz o przygotowaniu domowego wina truskawkowego. Jeżeli tak, to na pewno zależy Ci na tym, aby było naprawdę smaczne i aromatyczne. Kluczem do sukcesu jest właściwe przygotowanie truskawek, żeby przejść przez cały proces bezproblemowo. W tym poradniku krok po kroku pokażę Ci, jak zadbać o owoce, by uzyskać wino wysokiej jakości – bez nieprzyjemnych niespodzianek podczas fermentacji.
Poniżej przedstawiam 5 kroków, na które warto zwrócić uwagę.
Podstawą udanego wina truskawkowego są dojrzałe i słodkie truskawki. Przed zakupem owoców w miarę możliwości, dobrze jest zakupić je u sprawdzonego źródła. Jak wiemy nie zawsze te największe i najpiękniejsze koszyki są tym czego szukamy, ponieważ za tym niestety często kryje się obecność chemicznych dodatków, pestycydów i innych wspomagaczy. Niedojrzałe truskawki nie są wystarczająco słodkie, a co za tym idzie nie są w stanie oddać swojej słodyczy na rzecz cieczy, w której będą leżakować, zatem dobrze jest się ich pozbyć.
Przed rozpoczęciem przygotowania nastawu należy bardzo dokładnie przejrzeć truskawki, powiem więcej dotyczy to każdego innego owocu. Spleśniałe, zgniłe, przejrzałe lub nadgryzione przez owady sztuki muszą zostać odrzucone. Nawet kilka złych sztuk może zepsuć cały nastaw, wpływając negatywnie na smak i zapach wina.
Kolejnym krokiem w przygotowaniu truskawek do wina jest usunięcie szypułek. Często zdarza się, że zielone części występuje w owocach zawierają gorzkie związki, które mogą negatywnie wpłynąć na klarowność i smak gotowego trunku. Tak też jest w przypadku truskawek. Najlepiej usuwać je bezpośrednio niedługo przed umieszczeniem ich w balonie lub pojemniku fermentacyjnym.
Truskawki jako owoce zostały zaprojektowane w taki sposób, że rosną nisko przy ziemi, więc często są zanieczyszczone piaskiem, ziemią lub resztkami liści. Przed rozpoczęciem produkcji należy je dokładnie wypłukać pod bieżącą wodą. Jeżeli są miękkie, to nie mocz ich zbyt długo, bo mogą zacząć się rozpadać.
Wbrew pozorom i ku mojemu zaskoczeniu nie ma to większego znaczenia. Osobiście preferuję korzystanie ze świeżych owoców. Zazwyczaj decyzję o przygotowaniu konkretnego wina podejmuję w szczycie sezonu na dany owoc. Spotkałem się jednak z opiniami osób, które opierają się wyłącznie na owocach mrożonych. Wynika to z faktu, że smak wina w obu przypadkach bywa równie dobry, a dodatkową zaletą mrożenia jest możliwość uzyskania intensywniejszego koloru wina.


Z nastawu na 15 kg truskawek, 6 kg cukru i 15 litrów wody wychodzi około 22–25 litrów wina.
Zwykle trzeba poczekać 3–5 dni od nastawienia. Truskawki nie mają tylu naturalnych drożdży co winogrona, przy których fermentacja potrafi ruszyć już po kilkunastu godzinach. Start przyspiesza dodanie drożdży winiarskich razem z pożywką. Pierwsze bąbelki w rurce fermentacyjnej to znak, że drożdże zaczęły pracę.
Ja używam drożdży winiarskich Enovini Truskawka – dobrze sprawdzają się w tym winie. Dodaję je razem z pożywką dla drożdży.
Tak. Wino z mrożonych i ze świeżych owoców bywa równie smaczne, a mrożenie może dać intensywniejszy kolor. Sam najczęściej korzystam ze świeżych truskawek w szczycie sezonu.
Tak. Zielone części mogą zawierać gorzkie związki, które pogarszają smak i klarowność wina. Najlepiej usuwać je niedługo przed włożeniem owoców do balonu.
U mnie wino dojrzewa w balonie od 4 do 6 miesięcy. W tym czasie kilka razy zlewam je znad osadu, a potem przelewam do butelek.
